poniedziałek, 28 grudnia 2015
Prolog
Księżyc chował się tajemnicza za ciemnymi chmurami, które przysłaniały niebo. Przez mgłę przedzierały się stłumione światła miejskich latarni. Weszła właśnie w długą uliczkę. Na początku drogi stała tabliczka ,,Ulica 13''. Domy rozchodziły się po jednej i drugiej stronie ulicy. Grobową ciszę przerywał tylko stukot jej obcasów. Nagle usłyszała śmiech dziecka. Ciarki przeszły jej po całym ciele. Powoli odwróciła się... I zamarła. Zobaczyła straszną postać. Z jej gardła wydarł się przeraźliwy krzyk. Po chwili leżała martwa. Z jej szyji sączyła się krew, a w ręku trzymała białą różę......
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz